Mężczyzna zakażony koronawirusem opluł kobietę. Po jej śmierci rodzina postanowiła oskarżyć go o morderstwo

Mężczyzna zakażony koronawirusem opluł kobietę. Po jej śmierci rodzina postanowiła oskarżyć go o morderstwo

Belly Mujinga została opluta przez mężczyznę, który był zakażony koronawirusem. W konsekwencji kobieta miała umrzeć na Covid-19. Rodzina zmarłej chce, aby teraz mężczyzna odpowiedział za zamordowanie.

Do zdarzenia miało dojść w marcu 2020 roku na londyńskiej stacji Victoria Station. Opluta kobita sprzedawała bilety w kasie. Według ustaleń miał do niej podejść mężczyzna, który stwierdził, że ona i jej koleżanka nie powinny pracować. Po krótkiej wymianie zdań mężczyzna opluł kobietę i odszedł, mówiąc, że jest zakażony koronawirusem.

Po kilku dniach u kobiety wykryto zakażenie Covid-19. Trafiła do szpitala, gdzie została podłączona do respiratora. Niedługo później Mujinga zmarła. Jej koleżanka – która również została opluta – wróciła do zdrowia.

Początkowo British Police Transport uznało, że nie ma wystarczających dowodów, aby oskarżyć kogoś o śmierć kobiety. Po tym, jak sprawa została przedstawiona w jednym z programów BBC, okazało się, że brytyjskie władze i służby postanowiły bliżej przyjrzeć się sprawie.

Rodzina kobiety żąda, aby mężczyzna, który opluł Mujinga, został oskarżony o morderstwo. Prawnik reprezentujący rodzinę argumentuje, że są powody, by uznać, że do śmierci kobiety przyczynił się czynnik ludzki.

Do tej pory jednak nie wiadomo, czy mężczyzna, który opluł kobietę, faktycznie był zakażony koronawirusem.

 

 

Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako