Brytyjska policja: Cummings dokonał jedynie drobnego naruszenia restrykcji

Brytyjska policja: Cummings dokonał jedynie drobnego naruszenia restrykcji

Główny doradca brytyjskiego premiera Dominic Cummings według brytyjskiej policji mógł dokonać drobnego naruszenia restrykcji wprowadzonych w związku z działaniami mającymi na celu zapobiegnięcie rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

Z oświadczenia policji wynika, że Cummings, który wraz z żoną i synem udał się do domu swoich rodziców w Durham – ponad 400 km od Londynu – nie popełnił wykroczenia. Jego działanie klasyfikowane jest jako niewielkie naruszenie przepisów. Służby nie znalazły także dowodów potwierdzających to, że doradca premiera był ponownie w Durham po zakończeniu izolacji.

Dominic Cummings tłumaczył, że zarówno on, jak i jego żona mieli symptomy koronawirusa. Z tego też względu zawiezienie ich 4-letniego syna do dziadków miało być jedynym sposobem na zapewnienie dziecku właściwej opieki. Doradca premiera zaprzeczył także, jakoby miał później jeszcze raz pojechać do Durham, o czym donosiły brytyjskie gazety.

Według policji nie było widocznego naruszenia dystansu społecznego, a czyn ten można potraktować jako drobne naruszenie restrykcji. Zaznaczono także, że nie będą podejmowane żadne wsteczne działania w związku z tym zdarzeniem.

Członkowie rządu oraz sam Johnson bronili Cummingsa, przekonując, że zachował się właściwie, chcąc zapewnić swojemu dziecku opiekę. Opinia publiczna jest jednak zupełnie odmiennego zdania. Większość Brytyjczyków uważa, że doradca premiera powinien zrezygnować ze stano

Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako