Świat: W Minneapolis kolejna noc zamieszek po zabójstwie Afroamerykanina z rąk policjanta

Świat: W Minneapolis kolejna noc zamieszek po zabójstwie Afroamerykanina z rąk policjanta

W nocy ze środy na czwartek w zamieszkach w Minneapolis zginęła jedna osoba. W czwartek demonstranci podpalili lokalny komisariat policji. Media zwracają uwagę na to, że ulice miasta przypominają pole bitwy.

Protesty w Minneapolis są wynikiem poniedziałkowej śmierci 46-letniego Afroamerykanina z rąk białego policjanta. Podczas zatrzymania funkcjonariusz policji miał przyciskać kolanem szyję mężczyzny do ziemi. Wkrótce potem Afroamerykanin zmarł.

Na ulicach plądrowane i palone są sklepy. Pojawiły się również barykady. W nocy ze środy na czwartek protestujący uszkodzili kilkadziesiąt budynków. W pobliżu lombardu zastrzelony został mężczyzna. Policja podejrzewa, że dokonał tego właściciel lokalu.

Funkcjonariusze wobec demonstrujących używali gazu łzawiącego, granatów hukowych oraz gumowych kul. Ci z kolei obrzucili policję butelkami i kamieniami.

W czwartek podpalony został lokalny komisariat policji. Straż pożarna nie miała dostępu do budynków, ponieważ demonstranci blokowali dojazd. Do Minneapolis oraz Saint Paul oddelegowano 500 żołnierzy Gwardii Narodowej.

Policjanci, którzy brali udział w zatrzymaniu Afroamerykanina, zostali zwolnieni z pracy. FBI wszczęło w ich sprawie dochodzenie.

Do protestów doszło również w innych miasta USA m.in. w Los Angeles i Chicago.

Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako