Pasażerowie Ryanaira utknęli w Krakowie, a ich samolot odleciał z innego lotniska

Pasażerowie Ryanaira utknęli w Krakowie, a ich samolot odleciał z innego lotniska

Jeden z lotów Ryanaira zamiast z Krakowa wystartował z Katowic. 100 pasażerów mających lecieć do Dublina utknęło bez wody i jedzenia na lotnisku w Balicach. Niektórzy z nich spędzili na lotnisku nawet 52 godziny. Według linii na lotnisko zostały podstawione autobusy mające przewieźć pasażerów do Katowic. Ci jednak twierdzą, że nic takiego nie miało miejsca.

Lot o relacji Kraków – Dublin (FR1902) został przekierowany do Katowic. Pasażerowie w Krakowie zostali o tym poinformowani po dwóch godzinach oczekiwania. Poproszono ich o zabranie bagaży oraz przejazd do Katowic.

Godzina przelotu została zmieniona z 15.15 z Krakowa na 22.25 z Katowic. Pasażerowie czekali na autobusy, te jednak miały nie przyjechać. Według ich relacji Ryanair skazał ich na spędzenie nocy na zimnej podłodze na lotnisku.

Jedynie 10 osobom udało się na własną rękę przemieścić do Katowic. 100 pasażerów utknęło w Balicach. Wśród nich były również dzieci. Dopiero po 2. w nocy pasażerom podano wodę. Niestety, nie mogli oni nigdzie kupić jedzenia, ponieważ wszystkie sklepy na lotnisku były nieczynne.

Niektórzy pasażerowie zarezerwowali loty następnego ranka z innych lotnisk. Były jednak osoby, które musiały spędzić w Balicach aż 52 godziny, zanim udało im się znaleźć dogodne połączenie do Dublina.

Ryanair twierdzi jednak, że zorganizował autobusy z Krakowa do Katowic. Powodem opóźnionego lotu miała być gęsta mgła nad Krakowem. Pasażerowie zostali poinformowani o opóźnieniu za pomocą e-maili lub wiadomości tekstowych. Ponadto przewoźnik zapewnia, że dostarczono im vouchery na jedzenie i napoje.

Pasażerowie nie zgadzają się jednak z tą wersją przewoźnika.

 

Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako