„Ci, którzy nie aplikują o settled status będą deportowani”

„Ci, którzy nie aplikują o settled status będą deportowani”

Jeśli obywatele Unii Europejskich do końca 2020 r. nie zdążą się zarejestrować i nie będą mieli wiarygodnego usprawiedliwienia, dlaczego tego nie zrobili, będziemy wobec nich stosować aktualne reguły imigracyjne

– oświadczył Brandon Lewis, minister ds. bezpieczeństwa w rozmowie z niemieckim dziennikiem Die Welt.

Zapytany, czy deportacja będzie groziła nawet w sytuacji, kiedy dany cudzoziemiec będzie spełniał wszystkie warunki, by pozwolić mu zostać, ale zwyczajnie spóźnił się ze złożeniem wniosku, odpowiedział: „Będziemy trzymać się reguł”.

Z danych Home Office wynika, że do tej pory aplikacje złożyło prawie dwa z trzech milionów obywateli UE mieszkających na stałe w Wielkiej Brytanii. Resort rozpatrzył już półtora miliona z nich. Wylicza, że wśród osób, które złożyły wnioski, ponad 60 proc. dostało settled status (to ci, którzy w UK są dłużej niż pięć lat), 38 proc. - pre-settled status, który przysługuje osobom przebywającym na Wyspach mniej niż pięć lat. Dwie aplikacje zostały odrzucone.

Do tej pory mniej niż jedna trzecia Polaków złożyła wniosek. „To niepokojąco niski poziom oznaczający, że tysiące polskich obywateli może być narażonych na komplikacje związane z brakiem uregulowania swojego statusu” – alarmował we wrześniu na Twitterze Adam Rzegocki, polski ambasador w Wielkiej Brytanii.

Wnioski o status osiedlenia muszą złożyć wszyscy obywatele UE, którzy zamierzają po Brexicie pozostać w Wielkiej Brytanii. W Wypadku gdyby Londynowi i Brukseli nie udało się podpisać porozumienia w sprawie Brexitu, czas na złożenie wniosków upłynie z końcem 2020 rokiem. Gdyby jednak umowę udało się zawrzeć przed 31 października, czas na złożenie wniosków wydłuży się do połowy 2021 roku.

jr

Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako