Pasażerowie easyJet czekali ponad 48 godzin na lotnisku na swój lot

Pasażerowie easyJet czekali ponad 48 godzin na lotnisku na swój lot

Na pasażerów linii easyJet, którzy mieli lecieć z Jersey do Newcastle, czekała niemiła niespodzianka. Awaria samolotu sprawiła, że utknęli oni na lotnisku przez ponad 48 godzin.

Wylot samolotu zaplanowany był na wtorek (30 lipca) na godzinę 15.30. Maszyna miała jednak usterkę. Przez ponad 6 godzin starano się usunąć awarię. Ostatecznie pasażerowie zostali odesłani do hotelu, a lot odwołano.

Kolejnego dnia pasażerowie stawili się na lotnisku z nadzieją, że uda im się powrócić do Newcastle. Okazało się, że usterka nie została usunięta, a ekipa inżynierów czeka na części zamienne do maszyny. Również i tego dnia pasażerowie zostali odprawieni do hotelu.

Problemy techniczne z samolotem sprawiły, że maszyna ostatecznie wylądowała w Newcastle o godzinie 17.15. Pasażerowie czekali ponad 48-godzin na swój lot. Przedstawiciel easyJet tłumaczy, że przyczyną opóźnienia była usterka. Linie zapewniają, że priorytetem jest dla nich bezpieczeństwo pasażerów oraz załogi. Zgodnie z europejskimi przepisami EU261 klienci mogą domagać się odszkodowania.

 

Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako