Kasy samoobsługowe Sainsbury padają ofiarą oszustów, którzy kradną przedmioty

Kasy samoobsługowe Sainsbury padają ofiarą oszustów, którzy kradną przedmioty

Najprostszy sposób na kradzież produktów w kasie samoobsługowej Sainsbury? Pominięcie skanowania.

W ubiegłym roku supermarket padł ofiarą kradzieży opiewającej na łączną kwotę 3 miliardów funtów. Wobec tych strat firma postanowiła zaopatrzyć się w nowe zabezpieczenia zainstalowane w 300 sklepach, które ograniczą liczbę kradzieży.


Prawie dwie trzecie z grupy osób, które po skorzystaniu z kasy samoobsługowej nie zapłaciły za wszystko, z czym ostatecznie udały się do wyjścia powiedziały, że nie zamierzały kraść, ale nie zapłaciły, ponieważ przedmiot nie chciał się zeskanować.

W ubiegłym roku doszło też do zuchwałej kradzieży zakupów na łączną kwotę 2700 funtów. Podjęła się jej Kylie Milner. Kobieta spędziła 3 miesiące na kopiowaniu kodów kreskowych z jednych produktów i umieszczaniu ich na innych.

Grażyna P.

Źródło: „The Sun”

Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako
0
0
Rafal Zembrzuski
niektorym sie wydaje ze bogatego mozna okrasc bez cienia wstydu
0
0
kamilajasinska
to jak nie umiesz zeskanowac to idziesz to kasy z obsluga,to nie uprawnia cie do wynoszenia ze sklepu rzeczy "bo sie nie zeskanowaly" co za zlodziejska mentalnosc...