Brytyjka urodziła własnego wnuka. Pomogła córce chorej na raka

Brytyjka urodziła własnego wnuka. Pomogła córce chorej na raka

Postęp medyczny pozwala spełniać marzenia o posiadaniu dziecka także tym parom, które z powodów zdrowotnych nie mogłyby mieć potomstwa.

Ta historia wydarzyła się naprawdę. 45-letnia Julie Bradford postanowiła pomóc swojej córce, która w wieku zaledwie 21 lat zachorowała na raka szyjki macicy. Jess Jenkins bardzo chciała mieć dziecko ze swoim mężem. Z racji choroby nowotworowej postanowiła zamrozić jajeczka i poczekać z zajściem w ciążę na lepszy czas.

Dołącz do naszych grup na FB - klik

Gdy chemioterapia poskutkowała, a Jess zaczęła myśleć o dziecku, nowotwór znowu dał o sobie znać. Jedynym wyjściem z sytuacji było poszukanie surogatki, która urodzi dziecko parze. Najlepszą kandydatką okazała się matka dziewczyny, 45-letnia Julie. Kobieta poddała się zabiegowi in vitro i po 9 miesiącach urodziła zdrowego chłopca, Jacka. Formalnie Julie wydała na świat swojego własnego wnuka.

Jak przekonuje para, 45-latka zrobiła im najpiękniejszy z możliwych prezentów.


Grażyna P.

Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako