W Danii i Wielkiej Brytanii 70% uchodźców podających się za dzieci to dorośli!

W Danii i Wielkiej Brytanii 70% uchodźców podających się za dzieci to dorośli!

Jak się okazuje służby imigracyjne w Europie mają coraz poważniejszy problem z “nieletnimi” uchodźcami, którzy w 70% okazują się być dorosłymi.

Uchodźcy zaniżają swój wiek, bo jako osoby nieletnie mają większe szanse na azyl oraz zagwarantowane lepsze traktowanie. Sprawa jest coraz powszechniejsza i dotyczy już nie tylko samej Wielkiej Brytanii, do której kilka miesięcy temu przybywali młodzieńcy deklarujący, że mają 12 lat a w rzeczywistości mieli po ponad dwadzieścia. Na Wyspach szczególne poruszenie wywołała historia "12-letniej sieroty z Afganistanu", którą pod swój dach przygarnęła brytyjska przybrana matka. Szybko wyszło na jaw, że tak naprawdę jest to mężczyzna mający około 21 lat. Co gorsza, na jego telefonie znaleziono dziecięcą pornografię i nagrania kręcone przez talibów, które wskazywały, że mógł być szkolony w obozie dla terrorystów.

Dołącz do naszych grup na FB - klik

Teraz plaga dorosłych “dzieci” dotknęła także i Danię. Jeden z duńskich portali opublikował dane, według których do grudnia 2016 roku służby imigracyjne tego kraju zweryfikowały wiek setek uchodźców, którzy podawali się za osoby nieletnie. Spośród 800 zbadanych aż 600 okazało się być w rzeczywistości dorosłymi - podaje duńskie wydanie portalu The Local. Na tym jednak nie koniec, bo przewiduje się, że do końca roku badaniom poddanych zostanie kolejnych 200 "nieletnich".
W Danii tego typu badania zazwyczaj zleca się zakładowi medycyny sądowej Uniwersytetu Kopenhaskiego. Prawdziwy wiek ustalany jest na podstawie zdjęć rentgenowskich uzębienia, kości palców czy nadgarstka. Pozostawiają one pewien margines błędu (minimum 2-3 lata), ale w większości przypadków pozwalają ustalić, czy dana osoba kłamie, o ile różnica między deklarowanym wiekiem a rezultatem testów jest znacząca.

Sprawa badania wieku uchodźców jest przynajmniej częściowo kontrowersyjna ponieważ wielu młodych migrantów przybywa bez żadnych dokumentów, z regionów od wielu lat ogarniętych wojnami lub destabilizującymi kryzysami, państw upadłych, gdzie nikt nie prowadzi rejestrów urodzeń. Nierzadko zdarza się, że autentycznie nie są w stanie precyzyjnie określić swojego wieku. Problem jest znacznie szerzy i nie dotyczy jedynie Danii. Dwa miesiące temu "The Telegraph" podawał, że w 2015 roku w okresie styczeń-wrzesień - według dostępnych rządowych danych - zweryfikowano wiek 574 dziecięcych migrantów, z których aż 371 okazało się być dorosłymi. Od 2006 roku w ten sposób zdemaskowano 4,8 tys. fałszywych nieletnich spośród ponad 11 tys. badanych.

Poprawność polityczna doprowadzona jednak została do absurdu w Szwecji, gdzie za dziecko władze uznały mężczyznę, który wyglądał przy swoich kolegach z klasy jak ich ojciec. Mimo tego jednak mężczyzna dostał misia do zabawy od zatroskanych urzędników.


Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako