Birmingham: Dzieci zabierają w piątki jedzenie ze szkoły, żeby mieć co jeść w weekend

Birmingham: Dzieci zabierają w piątki jedzenie ze szkoły, żeby mieć co jeść w weekend

Problem ubóstwa dotyczy m.in. obszarów Kingstanding i Erdington.

Jak wynika z ujawnionego raportu, wielu uczniów mieszkających w okolicy nie ma w domu ani książek, ani zabawek. Przed wyjściem z domu do szkoły dzieci nie jadają też śniadania. Dom opuszczają na dłużej jedynie wtedy, gdy jadą na szkolną wycieczkę.

Helen Slack, dyrektor szkoły podstawowej w Twickenham, powiedziała: "W piątki mamy dzieci, które wypełniają swoje kieszenie jedzeniem, ponieważ przez cały weekend mogą nie dostawać pożywnego posiłku. Daliśmy paczki żywnościowe rodzinom. Otwieramy pół godziny wcześniej, aby dać im bezpłatne śniadanie, zapewnić mundurki, wycieczki, lekcje muzyki, sport za darmo. Oferujemy wsparcie dla rodzin, szkoła jest prawdziwym centrum społeczności".

Dyrektorka dodała: "Nie ma nic bardziej tragicznego niż dostrzeżenie szkód wyrządzonych szansom życiowym całego pokolenia poprzez cięcia w budżecie szkoły. To pierwsze pokolenie, od czasów wojny, dorastające z gorszymi perspektywami niż ich mamusie i tatusiowie".

Grażyna P.

Źródło: uk.news.yahoo.com

Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako
0
0
forever_uk
tak sie zyje w kraju ktory na prawo i lewo rozdaje zasilki uchodzcom ale nie zadba o wlasnych malych obywateli