48 godzin od rozpoczęcia pożaru, rodziny tracą nadzieję na znalezienie żywych bliskich

48 godzin od rozpoczęcia pożaru, rodziny tracą nadzieję na znalezienie żywych bliskich

Rodziny, których najbliżsi nie zostali odnalezieni w szpitalach i schroniskach w 48 godzin po wybuichu pożaru, liczą się z najgorszym.

W Grenfell Tower w chwili wybuchu pożaru znajdowała się 30-letnia Berkti Haftom wraz z 12-letnim synem. Rodzina nie odnalazła ich ani w szpitalu, ani w schronisku. Nie otrzymała też żadnego znaku życia, co oznacza, że oboje najprawdopodobniej ponieśli śmierć w płomieniach.

Na liście zaginionych figuruje też 6-letni chłopiec i jego rodzeństwo w wieku 12 i 13 lat. Wiadomo, że cała trójka znajdowała się na 22. piętrze w chwili wybuchu ognia.

Nura Jamal wykonała kilka telefonów do przyjaciół, kiedy płomienie odcięły jej drogę ucieczki z mieszkania. Chciała się pożegnać. Wiedziała, że za chwilę umrze.

Scotland Yard przyznaje, że może minąć jeszcze kilka tygodni, zanim opublikowana zostanie ostateczna liczba ofiar.

 

Grażyna P.

Na zdjęciu Berkti Haftom z synem

Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako
0
0
Magda_TwojeUK
Straszny ten pozar, akurat malo Polakow ucierpialo ale narodowosc nie ma tu znaczenia, szkoda kazdego czlowieka, smierc w plomieniach musi byc boelsna