Komisarz ds. przeciwpożarowych w Londynie: "Nie mamy absolutnie pojęcia, ilu ludzi zaginęło"

Komisarz ds. przeciwpożarowych w Londynie: "Nie mamy absolutnie pojęcia, ilu ludzi zaginęło"

Po tragicznej nocy, w trakcie której 200 strażaków usiłowało ugasić pożar 27-piętrowego wieżowca, wciąż nieznana jest liczba zaginionych osób.

Słowa Dany'ego Cottona, wskazujące na brak informacji na temat całkowitej liczby brakujących osób, pozwalają sądzić, że w zniszczonym budynku mogą znajdować się zwłoki mieszkańców, którym nie udało się uwolnić z płomieni. Szczególnie dużo ofiar może być na 22. i 23. piętrze, którego mieszkańcy zostali odcięci od dróg ucieczki.

Zastępy strażaków wciąż sprawdzają poszczególne piętra w poszukiwaniu rannych osób. Świadkowie pożaru byli obserwatorami dantejskich scen, w których zrozpaczone matki wyrzucały swoje dzieci przez okna. Inni głośno wzywali pomocy.

37-letni Denise Bloomfield, który został ewakuowany z pobliskiego mieszkania, powiedział: "Czułem ciepło w miejscu, w którym stałem. To było przerażające. To było jak oglądanie filmu. Ludzie byli jak zombie w piżamie. To nie było prawdziwe."

Po pożarze pojawiły się doniesienia, że budynek może ulec zawaleniu. Strażacy, po dokonaniu przeglądu, stwierdzili, że ryzyko zawalenia spalonej konstrukcji jest bardzo małe.

 

Grażyna P.

Dołącz do dyskusji:

Komentujesz jako